Nr 88
UWIERZYĆ W SIEBIE Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej spowodowało pojawienie się wielu informacji na temat służby zdrowia w krajach wspólnoty. Przyzwyczajeni do codziennych argumentacji typu: benzyna musi zdrożeć, bo u nas kosztuje tylko 4 zł, a w sąsiednich Niemczech prawie 5 zł ... z niedowierzaniem analizujemy ceny usług medycznych w sąsiednich krajach. Cena za jeden dzień pobytu w szpitalu za granicą - 500-1000 Euro - , przekracza znacznie cenę jaką płaci nam nasz Fundusz za cały pobyt. Dziesięciokrotna różnica cen jest chyba standardem i jakoś nie słychać podobnego jęku, jak w przypadku wspomnianej benzyny. Polska należy do krajów o najmniejszych nakładach na służbę zdrowia na jednego obywatela. Jakość, poziom, dostępność do świadczeń medycznych musimy oceniać w oparciu o te nakłady. Wiemy, jakie są oczekiwania naszych pacjentów jednak obiecywanie im nowoczesnej medycyny przy aktualnym poziomie finansowania jest po prostu oszukiwaniem. W kontekście dramatycznej sytuacji w służbie zdrowia , powszechnego narzekania, kolejnych faktycznych lub wyszukanych afer, z niedowierzaniem przeczytałem artykuł "Strategia NHS w redukowaniu list oczekujących w Wielkiej Brytanii" zamieszczony w Służbie Zdrowia (Nr 31-34/2004 r). Wszystkim sfrustrowanym pracownikom służby zdrowia polecam go w całości. Poniżej przedstawiam wybrany fragment. "Cele W 2000 r. padły deklaracje polityczne o zaawansowanych działaniach reformatorskich NHS, w tym redukcji list oczekujących . Plan reformy zakładał Pomiar jakości usług - analiza przeprowadzonych ankiet za okres X/ 2003 - III/ 2004 Wysoka jakość produktów jest jednym z ważniejszych celów każdego zakładu. Dotyczy to również zakładu świadczącego usługi medyczne, przy czym usługa medyczna jest produktem dość specyficznym i trudnym do porównania z innymi typami usług, w których klient sam może ocenić jakość otrzymanej usługi. Pomiędzy klientem szpitala (pacjentem) a świadczeniodawcą (lekarzem) występuje duża asymetria informacyjna. Przeciętny pacjent nie jest w stanie ocenić kompetencji lekarzy, czy właściwej diagnozy, gdyż nie ma fachowej wiedzy. Nie wie, czy proces leczenia przebiegał poprawnie, czy zastosowano wszystkie aktualne zdobycze medycznej wiedzy i techniki. Często też nie potrafi ocenić wyniku leczenia, bo przecież brak symptomów nie oznacza braku choroby, a efekty zdrowotne mogą się ujawnić w długim okresie czasu. Nie może uzyskać też gwarancji, że po otrzymaniu najbardziej fachowej, nawet najdroższej usługi będzie wyleczony. Pacjent leżący w szpitalu najczęściej nie ocenia samej usługi lecz jej opakowanie, czyli wszystko to, co dzieje się wokół niej, np.: czas oczekiwania w izbie przyjęć, czystość oddziału, uprzejmość personelu, jakość posiłków etc. Wyrażona opinia będzie zatem wynikiem subiektywnej oceny, a nie sumą wpływu obiektywnych czynników. Opinia ta, też wpływać będzie na kontynuacje bądź też zaniechanie korzystania z danej placówki medycznej. Klient stający się pacjentem szpitala konfrontuje swe oczekiwania z wrażeniami, zwłaszcza pierwszym. W trakcie wizyty ocenia on oddział i jego usługi pod kątem zaspokojenia określonych własnych preferencji, jak również poprzez pryzmat postrzeganych kwalifikacji oraz cech osobistych personelu (wrażliwość, zdolność słuchania, empatia). Obserwacji podlega ich zachowanie (godne zaufania, punktualność itp.), komunikacja (przekazywanie informacji, relacje między pracownikami) oraz ogólna atmosfera tam panująca. Należy uwzględnić również to, że wynik oceny zależeć będzie od indywidualnego w każdym przypadku nastawienia emocjonalnego pacjenta. Przykładowo, chory zgłaszający się z ostrym bólem będzie odmiennie postrzegał otoczenie niż pacjent oczekujący na wykonanie profilaktycznego zabiegu. Satysfakcja z usługi medycznej stanowi więc wypadkową początkowych oczekiwań klienta oraz odbioru wykonania usługi. Rozminięcie się tych elementów prowadzi do braku satysfakcji z oferty, a ich zgodność- do zadowolenia. W przypadku pozytywnego odbioru pierwszej usługi przy kolejnych wizytach, klient nadal buduje swe oczekiwania, które zostają wzbogacone o własne doświadczenie, ewentualnie o opinie wyrażone przez innych pacjentów. Za działania zmierzające do usatysfakcjonowania klienta odpowiedzialny jest cały zakład, a nie tylko osoby świadczące usługę lekarską. Każdy kontakt klienta z zakładem , począwszy od przyjęcia, aż po opuszczenie placówki przez pacjenta, to tak zwane "momenty prawdy". Wyznacznikiem sukcesu placówki opieki zdrowotnej jest satysfakcja pacjenta-klienta z otrzymanej usługi i przez to zatrzymanie go dla danej instytucji na długo. Lojalny klient, nawet jeśli sam nie będzie odczuwał kłopotów zdrowotnych, może polecić jej usługi innym potencjalnym pacjentom. W naszym zakładzie prowadzona jest akcja badania stanu satysfakcji pacjenta, aby się dowiedzieć jak nas oceniają nasi pacjenci, dobrze poznać ich potrzeby i oczekiwania. Pacjenci proszeni są o wypisywanie anonimowych ankiet, w których mogą ocenić świadczone przez nasz zakład usługi. Przy czym pytania zawarte w ankiecie dotyczą nie tylko aspektów związanych bezpośrednio z samą usługą zdrowotną. Oceniane są również czynniki pozamedyczne takie jak: posiłki, dostępność opieki duszpasterskiej, możliwość telefonicznego kontaktu z rodziną etc. Akcja badania stanu satysfakcji pacjenta prowadzona jest od października 2001 r. Od tego czasu pacjenci wypełnili ponad 10 000 ankiet. Dane z tych ankiet są gromadzone i dwa razy w roku podliczane są wyniki z całego półrocza. W ostatnim okresie tj. od X 2003 r. do III 2004 r. zebrano 2305 ankiet. Pacjenci ogólnie bardzo dobrze oceniają działalność naszych obu szpitali, jednak więcej pozytywnych ocen spłynęło od pacjentów leczących się w oddziałach Szpitala Nr 2. Poniżej przedstawiam bardziej szczegółowe omówienie wyników ankiet. Respondenci leczący się w naszych szpitalach nie mieli problemów z dotarciem do izby przyjęć, oddziałów, poradni, większość z nich oceniło informację o drodze dotarcia jako dobrą. Znacznemu skróceniu uległ czas oczekiwania w izbie przyjęć, 76% pacjentów czekało krócej niż 30 minut (71,7% w poprzednim okresie), a tylko w bardzo sporadycznych przypadkach załatwienie formalności związanych z przyjęciem trwało dłużej niż godzinę-2,5 %. Większość przyjmowanych do szpitala , zadowolona była z informacji udzielonych przez pracowników izby przyjęć, 3 z nich oceniło ich jako uprzejmych. Tylko co 250 pacjent ocenił tych pracowników jako nieuprzejmych. W oddziale najczęściej o swoich prawach pacjenci byli informowani przez pielęgniarki, które również równie często przekazywały im informacje o oddziale. Ponad 3 respondentów dobrze oceniło sposób zapoznania z oddziałem. Informacje dotyczące leczenia przekazywane przez lekarza pacjenci ocenili dobrze i udzielane na bieżąco. Stosunek lekarzy i pielęgniarek do pacjentów oceniony został jako serdeczny. Większość hospitalizowanych oceniło usługi medyczne udzielane przez szpital jako kompetentne. Niemalże wszyscy pacjenci byli zadowoleni z zachowania zasad intymności podczas przeprowadzania badań, dobrze oceniona została organizacja porad przeprowadzana poza oddziałem. Ponad 3 badanych stwierdziło, że personel tych poradni był opiekuńczy. Zdecydowana większość leczonych w naszych szpitalach dobrze wypowiedziała się na temat dostarczanych posiłków, według pacjentów posiłki były smaczne, dostarczane regularnie i wystarczająco obfite. Według opinii pacjentów, nasze szpitale umożliwiają kontakt telefoniczny i osobisty z rodzinami, odwiedziny w większości mogły się odbywać o każdej porze. Większość hospitalizowanych nie miała zastrzeżeń do czystości oddziału, jak również do warunków lokalowych tam panujących. Co najważniejsze, prawie wszyscy pacjenci poleciliby leczenie w naszych szpitalach swoim bliskim gdyby zaszła taka potrzeba. Przedstawione wyżej wyniki ankiet napawają optymizmem, bardzo cieszy fakt, że tak dobrze oceniają nas nasi klienci. Nie znaczy to jednak, że jeśli już jest dobrze, to nie ma sensu nic poprawiać. Należy mieć świadomość, że pomimo swych zalet, ankiety bezpośrednie przeprowadzane podczas trwania usługi obarczone są również pewnym błędem. Zdarza się bowiem, że respondenci zawyżają swoją ocenę usługi i rzeczywista ocena mogłaby się okazać nieco mniej korzystna. Dlatego też, pomimo dobrych ocen, musimy w dalszym ciągu dokładać wszelkich starań, by w pełni usatysfakcjonować naszych pacjentów na każdym etapie świadczenia usługi. Jeśli będą zadowoleni po wyjściu z naszego zakładu, w razie potrzeby na pewno polecą nas swoim bliskim i znajomym. A nie ma lepszej reklamy dla szpitala niż dobre świadectwo wystawione przez wyleczonego i zadowolonego z udzielonej pomocy pacjenta. Dociekliwych zachęcam do analizy danych, które możecie Państwo znaleźć na stronie internetowej szpitala www.szpital.netus.pl/gazetka , nr 88.
pobierz: analiza ankiet - plik excel 97 ( 56,5 kB)
Dariusz Babiak ************************************** Fundacja nadal pracuje W środę, 28 kwietnia br odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze Rady i Zarządu Fundacji Zdrowia Śląska Cieszyńskiego. Prezes Fundacji, p. Stanisław Hławiczka przedstawił sprawozdanie finansowe za rok 2003. Przychód za ten rok wyniósł 365 906 zł. Elementami składowymi przychodu były: dochód z parkingu, odsetki, składki miesięczne zakładów pracy, darowizny od osób prywatnych, nawiązki sądowe, wpłaty z Poradni Gruźlicy i Chorób Płuc, dary z oddziałów okulistyki, porodów rodzinnych, nefrologii + urologii, noworodków, psychiatrii dziennej. Za sumę 496 002 zl zakupiono sprzęt medyczny: aparat usg, stół operacyjny dla Oddziału Okulistyki, diatermię endoskopową dla Pracowni Endoskopii, inkubator noworodkowy Caleo, komputer dla Oddz. Okulistyki, lodówkę dla Oddz. Urologii. Od 1991 roku (założenie Fundacji) zebrano łącznie ok. 4 mln 400 tys zł. Niestety, z roku na rok zmniejsza się ilość pozyskiwanych środków. Nie bez znaczenia jest fakt zlikwidowania, w Cieszynie, wielu zakładów pracy oraz zmniejszający się dramatycznie standard życia mieszkańców Cieszyna. Prezes Fundacji poinformował, ze nadal można dokonywać odpisu z podatku za darowizny. Są dwie możliwości; odpis limitowany w wysokości do 350 zł lub 1% na rzecz organizacji pożytku publicznego (w tym wypadku musi być potwierdzenie wpłaty). Osoby prywatne powinny sprawdzić w Urzędzie Skarbowym czy dana organizacja jest w rejestrze org. użytku publicznego. W wyniku wyborów do Zarządu Fundacji Zdrowia Śląska Cieszyńskiego weszli: Bernard Andrzejewski, Stanisław Hławiczka, Maciej Krzanowski, Antoni Łukosz, Inez Scerle, Mieczysław Smugała. Życzymy nowemu Zarządowi efektywnej pracy dla dobra wszystkich pacjentów. (red) ************************************** I N F O R M A C J E Z A K Ł A D O W E Dyrekcja ZZOZ zaprasza wszystkich zainteresowanych sytuacją, nie tylko finansową, zakładu na zebrania związkowe, które mają miejsce w każdą pierwszą środę miesiąca o godz. 13.00 w stołówce szpitala Śląskiego. Na ostatnim, w dniu 05.05.2004 zostały poruszone tematy z wielu dziedzin. Dyrektor ds. Opieki Zdrowotnej D.Błahut-Zaleska poinformowała, że w związku z toczącym się procesem sądowym, dot Ustawy 203, Sąd przesłał informacje o składnikach płacowych , na podstawie których należy wyliczyć wysokość roszczenia. Dane te winny być wyliczone do 19 maja br. Wyliczeniem zajmuje się SSI. Główny Księgowy systematycznie przygotowuje informacje o wpłatach od pacjentów. Niestety są coraz mniejsze. Dyrekcja regularnie prowadzi analizę kosztów oddziałów, poradni oraz innych ośrodków kosztów w postaci analizy zestawienia kosztów jednostkowych. Z analizy tej wynika, że często koszt zleconych badań przekracza wielokrotnie kwotę , która za daną procedurę płaci NFZ. Np. za poradę typu II , w por.urologicznej NFZ płaci ok. 18 zł a koszt zleconych, w wyniku tej porady badań, wynosi ok. 100 zł. Dr M. Krzanowski porównał koszty leczenia w oddziałach Szpitala Śląskiego i Szpitala nr 2 z kosztami leczenia w innych szpitalach województwa śląskiego. Wynika z nich, że leczymy drożej. Być może niższe koszty leczenia w tych szpitalach wynikają z tańszych metod leczenia lub z tego , że pacjent jest zobowiązany do przyniesienia lekarstw, środków opatrunkowych itd. Została podjęta decyzja o wycofaniu zarządzenia dot. Karty Czynności Pielęgniarskich. Dotychczasowe, zebrane już, informacje będą wprowadzone do programu komputerowego celem opracowania. W sprawie pozwów lekarskich dotyczących dyżurów lekarskich, informacje określające efektywność dyżuru, zostały przekazane do sądu. W sprawie dalszych inwestycji prowadzonych przez Starostwo ogłoszony jest przetarg na dokończenie budowy. Oferty należy złożyć w terminie do 15 maja br. Aktualnie w Szpitalu Śląskim znajdują się dwa nowe aparaty usg. Pierwszy, zakupiony przez Fundację Zdrowia Śląska Cieszyńskiego, drugi otrzymany od Orkiestry Świątecznej Pomocy- J. Owsiaka. Pierwszy będzie dostępny dla pacjentów w pawilonie centralnym, natomiast drugi na Oddziale Dziecięcym. Ordynator oddziału zadecydował, że aparat będzie służyć różnym badaniom, ponieważ wraz z nim dotarły przystawki, np. do badań dopplerowskich, UKG itd. Trzeba, jedynie, dopracować organizację badań. Naczelna Pielęgniarka została zaproszona przez Izbę Pielęgniarską na zebranie dotyczące zajmowania się pacjentem zagranicznym. Pacjent polski wyjeżdżający lub pacjent zagraniczny, powinni posiadać druk "E" (o różnym oznaczeniu) , jeśli nie ma takiego druku, pacjent otrzyma rachunek za pobyt i ksero z wymienionymi świadczeniami. Pacjent unijny ma być traktowany tak samo, jak polski. Dyrektor J. Stanieczek był na roboczym spotkaniu świadczeniodawców w zakresie ambulatoryjnej oraz całodobowej i świątecznej opieki. W wypadku powiatu cieszyńskiego, gdzie jest tylko dwóch świadczeniodawców, sprawa jest prosta do rozliczenia. Gorzej w innych regionach. NFZ obiecał, że w maju zostaną wysłane wszystkie informacje na temat ilości podopiecznych. W sprawie unijnych pacjentów, aneksy do umów przyszły, natomiast druków "E" nie ma. (red) ************************************** POLSCY LEKARZE na Śląsku Cieszyńskim na przełomie XIX i XX wieku (do 1920 r.) cz.V W 1902 r. osiedlił się w Dąbrowie dr Jan Buzek (1874-1940) jako lekarz gminny i górniczy. Pracował tutaj prawie 40 lat i stał się drugim obok Olszaka najwybitniejszym działaczem społecznym w grupie zawodowej polskich lekarzy. Był synem chłopa z Końskiej (Zaolzie). Dom Buzka stał się ośrodkiem pracy narodowej w Zagłębiu Karwińskim. W jego domu zbierała się polska nieliczna inteligencja starająca się postawić zaporę naciskom czechizacyjnym i germanizacyjnym. W domu Buzka powstała myśl założenia polskiego gimnazjum , zrealizowana w 1909 r., kiedy to powstało Polskie Gimnazjum Realne im. J. Słowackiego w Orłowej. Gimanzjum to dało podstawę do wychowania rodzimej polskiej inteligencji. W 1910 r. grupa skupiona wokół J. Buzka założyła Ognisko Polskie w Orłowej. Prezesem wybrano Buzka, który tę funkcję pełnił przez 22 lata. Było to towarzystwo zrzeszające polską inteligencje w Zagłębiu Ostrawsko-Karwińskim: inżynierów, lekarzy, nauczycieli, sztygarów . Ognisko posiadało własną bibliotekę , zespół teatralny. Urządzało imprezy rocznicowe, wycieczki , zabawy. W 1912 r. liczyło 121 członków. Zebrania członków poza częścią poza częścią wykładową, miały charakter towarzyski. Buzek wykładał higienę i ratownictwo w pierwszej polskiej Szkole Górniczej w Dąbrowie, założonej w 1907 r. Wykładał też higienę w Szkole Gospodarstwa Domowego w Orłowej a po 1920 r. w Szkole Gospodyń Wiejskich w Końskiej. Był popularyzatorem higieny przez odczyty i liczne artykuły w prasie. Pracę tę kontynuował od czasów studenckich , kiedy jako członek "Znicza" przyjeżdżał do wiosek cieszyńskich z odczytami. Publikował artykuły m.in. w "Dzienniku Cieszyńskim", (którego w 1906 r. był współzałożycielem), organie Polskiego Stronnictwa Narodowego na Śląsku Cieszyńskim. Nakładem Towarzystwa Ewangelickiego Oświaty Ludowej, założonym w 1881 r. ukazała się jego broszura: O higienie i jej znaczeniu dla społeczeństwa (Cieszyn 1902). W 1922 r. był współzałożycielem Stronnictwa Ludowego na Śląsku Cieszyńskim, od 1931 r. jego prezesem w latach 1929-1935 został posłem do Zgromadzenia Narodowego Czechosłowacji w Pradze. Był także wiceprezesem Rady Naczelnej Polaków w Czechosłowacji, Związku Polaków w Czechosłowacji. Zamordowany przez hitlerowców. Z ruchem narodowym reprezentującym ewangelików związany był Tadeusz Michejda (1879-1956) urodzony w Nawsiu koło Jabłonkowa, syn tamtejszego pastora. T. Michejda osiedlił się w 1911 r. w Suchej Górnej jako lekarz górniczy, gminny i kolejowy. Był członkiem Zarządu Głównego Macierzy Szkolnej, prezesem Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", prezesem spółki wydawniczej "Dziennika Cieszyńskiego", działaczem spółdzielczym, członkiem Ligii Narodowej. W Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego w 1918 r. został przedstawicielem Polskiego Zjednoczenia Narodowego. Był kierownikiem akcji plebiscytowej na Zaolziu. Po 1920 r. wyemigrował i pracował w Działdowie, od 1929-1932 w Toruniu, od 1937 w Ostrowiu Wielkopolskim, a podczas okupacji hitlerowskiej w Rzeszowie. Od 1921 należał do Narodowej Partii Robotniczej jako członek Rady Naczelnej. W latach 1930-1937 piastował stanowisko senatora. Od 1937 był członkiem Stronnictwa Pracy, w 1945 jego wiceprezesem, w 1946-47 prezesem Rady Naczelnej. W latach 1950-1954 wiceprzewodniczącym Centralnego Komitetu Stronnictwa Demokratycznego. W latach 1945-1947 został posłem do KRN i qw 1947-1952 do sejmu, a w latach 1947-1951 objął urząd ministra zdrowia. (cdn) Krzysztof Brożek ************************************** SZPITAL ŚLĄSKI Z SERCEM Akcja SZPITAL Z SERCEM rozpoczęła się w lipcu 2003 roku. Do akcji przystąpiło 588 oddziałów ze wszystkich 1164 zaproszonych. Warunkiem przystąpienia do Akcji było zaakceptowanie i zobowiązanie do przestrzegania opracowanego przez dziennikarzy "Gazety Wyborczej" i Rady Honorowej DEKALOGU SZPITALA Z SERCEM. Ponadto oddziały uczestniczące w Akcji mogły ubiegać się o darowizny na poprawę infrastruktury ułatwiającej dzieciom leczonym w szpitalu stały kontakt z rodzicami. Powołana przez organizatora Akcji - telekomunikację Polską - Komisja Grantowa, spośród 538 projektów przysłanych ze szpitalnych oddziałów, wybrała 100, na realizację których przyznała darowizny, średnio 13 061 zł na oddział. Aby sprawdzić, jak oddziały uczestniczące w Akcji są oceniane przez rodziców i opiekunów małych pacjentów, do wszystkich szpitali trafiły ankiety. Miały one na celu zbadanie warunków pobytowych w szpitalach, fakt pobierania opłat za pobyt przy dziecku, wyłonienie z personelu medycznego najlepiej ocenianych lekarzy i pielęgniarek. Organizatorzy przeanalizowali ponad 7 tys. ankiet. Zdaniem rodziców personel sprzyja obecności bliskich przy dziecku, 89% opiekunów twierdzi, że ich dzieci są traktowane w sposób ograniczający stres. 93% oddziałów posiada odpowiednie warunki do pobytu rodziców przy chorym dziecku. Zdecydowana (80%) większość szpitali pobiera opłaty za pobyt w szpitalu przy dziecku, dla zdecydowanej większości ankietowanych opłaty są za wysokie. 95% wszystkich opiekunów przyznało tytuł "Szpitala z Sercem" oddziałowi, na którym przebywało ich dziecko. Jednym z celów Akcji jest promowanie personelu medycznego oraz szpitali realizujących ideę Akcji. Na podstawie ponad 7000 ankiet przesłanych przez 264 oddziały dziecięce organizatorzy wytypowali 22 lekarzy i 1 pielęgniarkę oddziałową. Organizatorzy wyłonili także 10 oddziałów, które zostały wyróżnione za szczególne zaangażowanie w działania na rzecz zaspokajania potrzeb małych pacjentów. Kryteria wyboru: najwyższa liczba punktów przyznanych przez Komisję Grantową, najwyższa ocena wystawiona w ankietach wypełnianych przez opiekunów i rodziców. Lekarze i pielęgniarki oraz ordynatorzy 10 wyróżnionych oddziałów zostali zaproszeni na uroczystość podsumowania I edycji Akcji, podczas której otrzymają od rady Honorowej wyróżnienia za przyjazne podejście do dziecka. Jedną z wyróżnionych osób jest Magdalena Bieszczanin, asystent oddziału pediatrii w naszym szpitalu , która w dniu 20 kwietnia br została zaproszona do Warszawy na wręczenie wyróżnienia "za serce okazywane małym pacjentom i szczególną troskę o dobro dzieci leczonych w szpitalu". Dodatkowo oddział dziecięcy otrzymał zaproszenie do udziału w projekcie "Telefon do Mamy" realizowanym w ramach programu Telekomunikacja Polska Dzieciom. Został zainstalowany kolorowy aparat telefoniczny, z którego mały pacjent może korzystać bezpłatnie. Umieszczony jest w łatwo dostępnym miejscu, zawieszony na takiej wysokości, aby małe dziecko lub takie, które porusza się na wózku mogło samodzielnie wystukać na klawiaturze numer telefonu do domu. Dziecko otrzymuje bezpłatną kartę telefoniczną. W cieszyńskim szpitalu, na oddziale dziecięcym , jest wprowadzona i przestrzegana Europejska Karta Dziecka w Szpitalu. Od niedawna również i Dekalog "Szpitala z Sercem". Prawa te zostaną przedstawione Państwu w następnym nr "Wiadomości.." (red) ************************************** ODDZIAŁ GINEKOLOGICZNO- POŁOŻNICZY W CIESZYNIE 25 lat ordynatury Od 01.01.1977 r. do 31.12.2001 r. ordynatorem oddziału ginekologiczno- położniczego w Cieszynie był lek. med. Janusz Karbowniczek. Jego zastępcą - do czasu przejścia na emeryturę - była lek. med. Krystyna Błach . Następnie funkcję zastępcy powierzono lek. med. Teresie Kwiatkowskiej-Foltyn. Oddział gin. - poł. zapewnia opiekę kobietom z powiatu cieszyńskiego - 170 tys. mieszkańców. Posiadał do roku 1990 tylko 60 łóżek. Dopiero w roku 1990 został przeprowadzony z paw. IV do nowego pawilony tzw. "łóżkowca", gdzie otrzymał 125 łóżek, komfortowe sale chorych i pełne zaplecze. Do 2001 r. liczbę łóżek zmniejszono do 95 nie ograniczając leczonych pacjentek - poza porodami. Redukcja łóżek była możliwa i konieczna dzięki szybszej diagnostyce, skróceniu czasu leczenia oraz mniejszej ilości ciąż i porodów. W okresie 25-lecia hospitalizowano rocznie od 3,5 tys. do 5 tys pacjentek. Operowano rocznie 270-320 pacjentek - wzrost o 1 w stosunku do lat poprzednich (przed 1997 r.) . W oddziale wykonuje się pełny zakres operacji ginekologicznych do operacji sposobem Wertheim'a - Meigs'a włącznie, a ostatnio także metodą laparoskopową. Również do roku 1997 stosowano w oddziale chemioterapie nowotworów jajnika. Kilka danych liczbowych z położnictwa :
| Rok |
Ilość porodów |
Umieralność okołoporodowa noworodków ‰ |
% Cięć cesarskich |
| 1976 |
1965 |
20,2 |
1,7 |
| 1977 |
2236 |
19,3 |
5,6 |
| 1982 |
2464 |
12,1 |
5,0 |
| 1992 |
2112 |
8,5 |
8,5 |
| 2001 |
1602 |
5,6 |
16,3 |
Od 1990 roku wprowadzono system "rooming-in " oraz porody rodzinne. Od 1995 roku działa przy oddziale "Szkoła Rodzenia". W roku 1995 oddział ginekol. - położn. i neonatologiczny uzyskał tytuł "Szpital Przyjazny Dziecku". Od 1997 roku wprowadzono metodę porodów w wodzie . Dzięki staraniom ordynatora zakupiono, w roku 1998, laparoskop i rozpoczęto operować tą metodą. Były to początki w naszym oddziale. Operował ordynator - pierwsze operacje przy pomocy asystenta I Kliniki Położnictwa i Ginekologii w Bytomiu oraz ordynatora oddz. gin.- poł. dr Janusza Krasnodembskiego. We wrześniu 1998 roku Sekcja Ginekologii Operacyjnej PTG zorganizowała w Cieszynie Sympozjum Naukowe pt. " Powikłania okołooperacyjne w położnictwie i ginekologii". Przewodniczącym Komitetu Naukowego był śp. Prof. zw. dr hab.med. Jacek Rzempołuch, natomiast Komitetowi Organizacyjnemu przewodniczył lek. med. Janusz Karbowniczek. W sympozjum udział wzięło ponad 400 lekarzy z całej Polski. W okresie 25-letniej kadencji wyszkolono w oddziale wielu asystentów, z których 15 uzyskało- Io specjalizacji i 7 - IIo specjalizacji. Również, trzech z tych lekarzy, uzyskało stopień doktora nauk medycznych. Od 01.01.2002 r. ordynatorem oddziału został dr n.med. Bogdan Zasada Janusz Karbowniczek ************************************** PTL informuje W dniu 27.05.2004 r. odbyło się w Szpitalu Śląskim zebranie sprawozdawczo-wyborcze Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Koło Terenowe w Cieszynie. W skład Zarządu weszli: Kazimiera Karczmarczyk, Krzysztof Koźlik, Adam Paluch, Tomasz Rutkowski. Skład Komisji Rewizyjnej stanowią: Katarzyna Gibiec, Renata Gorczyca, Barbara Miodońska. ************************************** I N F O R M A C J E K A D R O W E Specjalizację II0 w zakresie chorób wewnętrznych uzyskali lek. Małgorzata Dec oraz lek. Marek Karoń. Gratulujemy i życzymy powodzenia w pracy zawodowej. * * * Na emeryturę przeszły panie: Halina Bujok (PR 1), Anna Herman (Por.Chorób Płuc i Gruźlicy), Bogusława Sokoła (Przychodnia Polifarb), Anna Kowalik (Oddz. Psychiatrii Całodobowej), Daniela Maciejczek (Oddz. Neonatologiczny) , Maria Śliwka (PR Skoczów). Na świadczenia przedemerytalne przeszli: p.p. Leon Łukosz, Karol Czendlik (palacz), Józef Piecha (magazyn), Barbara Pająk, Maria Szajter (rtg), Janina Paszke (magazyn). Życzymy zdrowia i powodzenia w życiu osobistym. * * * Na przełomie lutego i kwietnia wręczono gratyfikacje 12 osobom. 50 lat pracy - 1 osoba, 35 lat pracy - 1 os. 30 lat pracy - 4 osoby, 25 lat pracy - 6 osób. Życzymy państwu wszelkiej pomyślności. ************************************** Z żałobnej karty W dniu 22.04.2004 r. zmarł nagle i przedwcześnie nasz kolega, lekarz, dr n.med. Maciej Rabsztyn . Pracę w Szpitalu Śląskim rozpoczął w roku 1979, po studiach medycznych ukończonych w ŚLAM w Katowicach. I0 specjalizacji z okulistyki uzyskał w roku 1982, II0 specjalizacji w roku 1986. Rok później obronił pracę doktorską " Rokowanie w zaćmie wrodzonej u dzieci metodą fakoaspiracji" uzyskując tytuł doktora nauk medycznych. W 1988 roku powołany został na stanowisko zastępcy ordynatora Oddziału Okulistycznego. Funkcje te pełnił aż do dnia śmierci. Był człowiekiem o szerokich zainteresowaniach. Interesował się nie tylko medycyną lecz także naukami przyrodniczymi. Miał dużą wiedzę w zakresie informatyki, która wykorzystywał w pracy w oddziale, wzorowo prowadząc sprawozdawczość komputerową. Zawodowo był bardzo dobrym i sumiennym diagnostą, potrafił poradzić sobie w każdej trudnej sytuacji. W życiu codziennym był skromnym i nie rzucającym się w oczy człowiekiem. Często ironizował i krytycznie, ale za to ze swoistym wdziękiem, oceniał pewne sytuacje . Nikt z nas nie przypuszczał, że widzi go po raz ostatni w środę, 21 kwietnia. Następnego dnia zaskoczyła nas i boleśnie dotknęła wiadomość o Jego śmierci. W ostatniej drodze życia towarzyszyła Mu rodzina oraz liczne grono przyjaciół i kolegów. Pochowany został na cmentarzu komunalnym w Cieszynie. Danuta Błahut-Zaleska ************************************** Na ręce Dyrekcji ZZOZ wpłynął list od Dyrektora szkoły mgr inż. Tadeusza Szweda: "Organizatorzy oraz cała społeczność szkolna Zespołu Szkół Zawodowych w Skoczowie serdecznie dziękują pani Położnej Leokadii Gawlas - Kaczmarczyk za poprowadzenie cyklu spotkań z uczennicami naszej szkoły, w ramach Akademii Zdrowia Kobiety." * * * W numerze 4/2004 r. magazynu "Pielęgniarka i Położna" ukazała się informacja, że na stronie internetowej Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią (www.laktacja.pl) powstała "gorąca linia" zawierająca komórkowe numery telefonów kilku doradczyń laktacyjnych. Jedną z nich jest p. Leokadia Gawlas- Kaczmarczyk. Redakcja "Wiadomości.." gratuluje i życzy powodzenia w promowaniu wiedzy służącej zdrowiu. ************************************** Wiosenne, pokręcone: Takie sobie refleksje.. Bratnia dusza Jeśli istnieje na świecie jakieś nadużywane pojęcie, to jest nim właśnie: bratnia dusza, druga połówka...druga połowa człowieka.. druga połówka jabłka.. I Bóg po stworzeniu świata , stworzył Adama. Potem wyjął mu żebro i stworzył Ewę. W wolnej interpretacji można byłoby powiedzieć, że tak powstały pierwsze dusze. Podział jednego ducha na pół dał duszę męską i kobiecą. Według tej teorii, bratnia dusza jest czyimś idealnym partnerem. Człowiek może być szczęśliwy z innymi ludźmi, ale nie tak bardzo , jak z tym jednym jedynym człowiekiem. Bratnia dusza jest czyimś "duchowym dopełnieniem". Teoretycznie bratnie dusze powinny być razem w każdym wcieleniu, ale z biegiem stuleci wszystko się pomieszało. Zawiodła synchronizacja. Bratnie dusze mogą rodzić się drzwi w drzwi w starożytnej Grecji, ale on spada z konia i skręca kark jako 18-latek. ona dożywa 80 lat. On po śmierci wciela się w rzymskiego gladiatora, ona jest w takim wieku, że mogłaby być jego matką. Może po stuleciu fazy się dopasowują i znów oboje rodzą się drzwi w drzwi, ale ich rodziny są skłócone i nie dochodzi do ślubu... i tak ciągnie się historia. Nawala trochę ten Niebiański Ośrodek Sterowania, który próbuje zbliżyć do siebie bratnie dusze żyjące w różnych epokach i miejscach. Zważywszy na znikome prawdopodobieństwo spotkania, w jaki sposób bratnie dusze mimo wszystko się spotkają?. Wygląda na to, że połączenie z drugą połową jest wielkim darem Boga. Ktoś musi w tym celu poprosić o bratnią duszę, zasługiwać na tę osobę, godzić się na tę osobę w takiej postaci, w jakiej żyje ona w danym czasie. Nie pomogą żadne modły o bratnią duszę w ładnym opakowaniu, najlepiej położoną pod choinkę czy też danie ogłoszenia do gazety, po prostu trzeba poczekać. Ale , przecież , istnieje gdzieś na świecie osoba, z którą będzie lepiej niż kiedykolwiek z kimkolwiek? Osoba przeznaczona, osoba lepsza od innych, której można ofiarować całe swoje uczucie, zaufanie, przed którą nie trzeba grać, udawać, że nic się nie stało, jeśli ktoś inny zranił. Osoba, na którą można krzyczeć a ona i tak kocha, osoba, przy której bardzo fizycznie odczuwa się bezpieczeństwo. Osoba, która kiedy kocha , to nie tylko o tym mówi, ale ofiarowuje swoje uczucie w taki sposób, ze jesteśmy głęboko o tym przekonani. Osoba, przy której świat wibruje. Warto więc, proszę państwa, pilnie rozglądać się wokół, aby nie przeoczyć tych wibracji bratniej duszy, bo kto wie... jeśli miniemy się na drodze, to następne spotkanie pisane jest nam dopiero za 100 lat? Słowa te napisane zostały dla zabawy raczej niż ogłaszania naukowych czy też teologicznych tez. Biblia i chrześcijaństwo nie uznają reinkarnacji, więc może ktoś się oburzyć, że z jednej strony mowa o Bogu, z drugiej zaś o reinkarnacji. Lecz słowa te nie głoszą żadnych prawd poza tą jedną, że bardzo trudno spotkać się dwu osobom, które dobrałyby się w tym ziemskim życiu w sposób idealny.
|